W niedzielę 23 listopada około godz. 18:00 doszło do włamania na plebanię parafii św. Jakuba w Tuchowie. Poszukiwani są dwaj mężczyźni w wieku około 20-30 lat, szczupli, wzrost około 170 cm i 190 cm.
Jeżeli ktoś widział podejrzanych ludzi obserwujących plebanię czy kościół w tym dniu lub wcześniej proszony jest o kontakt z Parafią lub Policją, która zajmuje się tą sprawą.





























































































































Najpewniej 18 kwietnia 1000 lat temu miała miejsce koronacja Bolesława Chrobrego. To kluczowe wydarzenie w historii Polski.

Historycy mają kłopot nie tylko z ustaleniem dokładnej daty koronacji, ale nie wiedzą też, kiedy się urodził pierwszy król Polski. Najwięcej przemawia za tym, że stało się to w 966 lub 967 roku, czyli wtedy, gdy jego ojciec – ożeniony z czeską księżniczką Dobrawą książę Mieszko I – przyjął już chrzest.

We wczesnym dzieciństwie, od 973 roku, został oderwany od rodziców. Wysłano go do Niemiec na dwór cesarski w roli zakładnika-gwaranta pokoju zawartego między Mieszkiem a niemieckim margrabią Hodonem. Tego typu praktyka była dość częsta w średniowiecznej Europie. Jako następca tronu Bolesław z pewnością cieszył się podczas pobytu w Niemczech znaczną swobodą ruchów i miał okazję do nauczenia się różnych rzeczy, które mu się przydały po powrocie do kraju.

W pewnym momencie jego szanse na sukcesję po Mieszku jednak mocno zmalały. W 977 r. zmarła bowiem Dobrawa, a Mieszko wkrótce doczekał się potomstwa z nową małżonką, Odą, której zależało na tym, by władzę odziedziczyły jej dzieci.

Nie ma stuprocentowej pewności, gdzie po wyjeździe z Niemiec przebywał Bolesław. Jedna z teorii mówi, że zamieszkał w Pradze u swego dziadka, Bolesława I. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że Mieszko osadził go w niedawno zdobytym Krakowie. Zdaniem historyków potwierdzeniem tej drugiej wersji jest to dokument z 990 r. „Dagome iudex”, w którym Mieszko, Oda i ich synowie zawierzali swoje państwo papiestwu. Imię Bolesława w tym dokumencie nie padło, a w opisanych granicach państwa nie wspomniano o Krakowie. Na tej podstawie historycy wnioskują, że Bolesław w momencie wydania tego dokumentu nie był szykowany przez Mieszka I na kolejnego władcę. Przydzielono mu jednak we władanie odrębną dzielnicę.

Nawet jeśli ta hipoteza jest prawdziwa, to zaledwie dwa lata później, w 992 roku, wszystko ułożyło się inaczej. Bolesław nie zadowolił się tylko Krakowem i natychmiast po śmierci Mieszka udał się do Wielkopolski, wygnał z państwa Odę i jej dzieci, po czym samodzielnie objął władzę nad cały terytorium.

W pierwszych latach panowania podtrzymywał dobre stosunki z Niemcami. Brał udział – osobiście lub dostarczając oddziały – w walkach cesarskich z pogańskimi plemionami słowiańskimi nad dolną Odrą. Często robił to w sojuszu z Czechami, choć już wkrótce stosunki Polski z tym południowym sąsiadem ostatnie się pogorszyły. Do zatargów przyczynił się w pewnym stopniu Bolesław, gdy udzielił schronienia wydalonemu z Czech rodowi Sławnikowiców, z którego wywodził się biskup Wojciech – późniejszy pierwszy misjonarz Prus i męczennik.

Z pomocą Bolesława i w asyście przydzielonej mu przez księcia zbrojnej ochrony Wojciech w 997 r. dotarł do Elbląga, a stamtąd na tereny zajmowane przez Prusów. Męczeńską śmierć misjonarza Bolesławowi udało się wykorzystać dla celów propagandowych. Szybka kanonizacja biskupa Wojciecha, a następnie decyzje papieża Sylwestra II pomogły w usamodzielnieniu się polskiego Kościoła. Oprócz założonego już wcześniej biskupstwa misyjnego w Poznaniu siedziby biskupie powstały również w Krakowie, we Wrocławiu i w Kołobrzegu. Zbiegło się to z pielgrzymką cesarza Ottona III do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, czyli tzw. Zjazdu Gnieźnieńskiego. To podczas tego zjazdu – w 1000 r. – zdaniem niektórych historyków – Otton III miał włożyć koronę królewską na głowę Bolesława.

To jednak tylko domniemanie, wsparte przede wszystkim tekstem kronikarza Galla Anonima. Trzeba jednak przypomnieć, że Gall nie był świadkiem tamtych wydarzeń, bo żył o całe stulecie później, za czasów Bolesława Krzywoustego. O Zjeździe Gnieźnieńskim Gall pisał tak: „Bolesław przyjął go tak zaszczytnie, jak wypada przyjąć króla, cesarza rzymskiego i dostojnego gościa. Albowiem na przybycie cesarza przygotował przedziwne [wprost] cuda; najpierw hufce przeróżne rycerstwa, następnie dostojników rozstawił, jak chóry na obszernej równinie, a poszczególne, z osobna stojące hufce wyróżniała odmienna barwa strojów. A nie była to [tania] pstrokacizna byle jakich ozdób, lecz najkosztowniejsze rzeczy, jakie można znaleźć gdziekolwiek na świecie. Bo za czasów Bolesława każdy rycerz i każda niewiasta dworska zamiast sukien lnianych lub wełnianych używali płaszczy z kosztownych tkanin, a skór, nawet bardzo cennych, choćby były nowe, nie noszono na jego dworze bez podszycia kosztowną tkaniną i bez złotych frędzli. Złoto bowiem za jego czasów był tak pospolite u wszystkich, jak [dziś] srebro, srebro zaś było tanie jak słoma. Zważywszy na jego chwałę, potęgę i bogactwo, cesarz rzymski zawołał w podziwie: ‘Na koronę mego cesarstwa! To, co widzę, większe jest niż wieść głosiła!’. I za radą swoich magnatów dodał wobec wszystkich: ‘Nie godzi się takiego i tak wielkiego męża, jakby jednego spośród dostojników, księciem nazywać lub hrabią, lecz wypada wynieść go na tron królewski i uwieńczyć koroną’”.

Był to kolejny wielki sukces Bolesława. Otrzymał prawo obsadzania stolicy arcybiskupiej i biskupstw, a także zarządzania i nadawania ziem, które w przyszłości miał zdobyć dla chrześcijaństwa. Uznany został „bratem i współpracownikiem cesarskim” oraz „sprzymierzeńcem narodu rzymskiego”, co oznaczało – jak podkreślają historycy, że cesarz uznał go za godnego korony królewskiej.

Innego wszakże zdania był papież Sylwester II, który nie zdecydował się koronować księcia Bolesława.

Ten dobry okres zakończył się wraz z rychłą śmiercią zarówno Ottona III, jak i Sylwestra II. Początkowo, korzystając z panującego w Niemczech zamieszania, Bolesław uderzył na Marchię Wschodnią i zajął ją. Następnie włączył się w rozgrywki dynastyczne w Czechach i po oślepieniu Bolesława Rudego sam objął władzę w Pradze. Zrobił to przy aprobacie przynajmniej części Czechów, bo mógł się powoływać na prawa do tronu ze względu na matkę (Dobrawa była córką księcia Bolesława Srogiego).

Początkowe sukcesy Bolesława Chrobrego zakończyły się gdy tron cesarski objął Henryk II. Najpierw w 1004 r. osadził na czeskim tronie własnego kandydata, a potem, wspólnie z Czechami i pogańskimi Wieletami, uderzył na państwo Bolesława. Gdy wrogie oddziały dotarły pod Poznań, Bolesław Chrobry był zmuszony zawrzeć pokój. Oznaczało to jednak faktycznie tylko krótką przerwę w walkach, a w 1007 r. Bolesław zdobył Milsko i Łużyce.

Niemieckie wyprawy odwetowe, podejmowane w 1010 i 1012 r. nie przyniosły większych zmian, w rezultacie nowy traktat pokojowy zawarty 23 maja 1013 r. w Merseburgu był dla Bolesława korzystny. Wprawdzie miał złożyć Henrykowi hołd z zajętych ziem i wspomagać go trzystuosobowym oddziałem w wyprawach zbrojnych, ale Henryk zobowiązał się w tym samym traktacie do wsparcia Bolesława w wyprawie na Ruś.

Okazja do takiej wyprawy znalazła się szybko, po tym jak panujący na Rusi Włodzimierz Kijowski uwięził zięcia Bolesława Chrobrego, księcia Światopełka. Wyprawa nie przyniosła wprawdzie poważnych rozstrzygnięć militarnych, ale Bolesław spustoszył sporą część Rusi.

W 1015 r. rozpoczął się trzeci etap wojny z Niemcami, głównie z winy Chrobrego, który nie wywiązał się z postanowień pokoju w Merseburgu. Podjęta przez Henryka II w tym roku wyprawa nie osiągnęła żadnego skutku, m.in. dzięki sprawnej obronie przeprawy na Odrze poprowadzonej przez syna Chrobrego, Mieszka. Nie powiodło się też Henrykowi dwa lata później, choć tym razem zapewnił sobie wsparcie księcia kijowskiego Jarosława Mądrego. Jego atak został odparty, a skoncentrowane na zachodniej granicy wojska polskie uniemożliwiły bezpośredni atak wojskom niemieckim. Do legendy przeszło miesięczne oblężenie Niemczy przez wojska cesarskie – z punktu widzenia militarnego nie miało ono jednak większego znaczenia dla kampanii.

Wojnę zakończył pokój w Budziszynie zawarty 30 stycznia 1018 r., który potwierdzał stan istniejący. Podobnie jak poprzednim razem cesarz dostarczył Bolesławowi trzystuosobowy oddział na kolejną wyprawę na Ruś. Wraz z pięćsetosobowym wsparciem węgierskim siły polskie bez problemu odniosły zwycięstwo, splądrowały Kijów, sam zaś Chrobry uprowadził siostrę Jarosława Mądrego, Przedsławę.

Na realizację starań o koronę królewską Bolesław Chrobry praktycznie nie mógł liczyć tak długo, gdy cesarzem był jego zacięty wróg – cesarz Henryk II. Okazja nadarzyła się za to wkrótce po śmierci Henryka (w lipcu 1024 r.), bo nowy cesarz Konrad II początkowo całą uwagę skupił na sprawach wewnętrznych.

Finał tych starań miał nastąpić w Wielkanoc, 18 kwietnia 1025 r. Ten dzień przez wielu historyków jest przyjmowany jako data królewskiej koronacji Bolesława Chrobrego.

MIEJSCE SPOTKAŃ: MOSiR w Tuchowie, ul. Żeromskiego 3a

ZAPISY: tel. 12 444 79 22 wew. 3 lub www.arka.1815.pl

SPOTKANIA SĄ BEZPŁATNE!

Diecezjalna Fundacja Auxilium uruchamia w Tuchowie grupę wsparcia dla rodziców niemowląt i małych dzieci (do 3 roku życia) oraz osób spodziewających się dziecka. Spotkania odbywać się będą raz w tygodniu w sali konferencyjno-szkoleniowej MOSiR przy ul. Żeromskiego 3a. Grupa wsparcia to miejsce, gdzie pod okiem psychoterapeuty osoby znajdujące się na początku drogi zwanej rodzicielstwem, mogą dzielić się swoimi doświadczeniami i trudnościami z innymi. Bezpieczna przestrzeń, gdzie zamiast oceny można spotkać zrozumienie, pozwoli przyglądnąć się sobie i innym w roli Rodzica, a dzięki pracy ze swoimi potrzebami i emocjami (w tym złością), łatwiej i efektywniej można będzie radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Więcej szczegółów znajduje się na stronie Poradni Arka – arka.1815.pl oraz na plakacie. Spotkania są bezpłatne.

Bardziej szczegółowe informacje:
Grupa wsparcia dla rodziców niemowląt i małych dzieci (do 3 roku życia) oraz osób spodziewających się dziecka:
Pojawienie się na świecie dziecka, nawet najbardziej wyczekiwanego, stanowi dla wielu rodziców niemałe wyzwanie. Narodziny to czas wielkich zmian dla całej rodziny, to czas konfrontacji naszych wyobrażeń na temat rodzicielstwa z rzeczywistością. Otoczenie, które ocenia zamiast wspierać oraz media, które lansują niedościgniony obraz idealnej matki/idealnego ojca, sprawiają, że rodzic w obawie przed krytyką, nie rozmawia o swoich trudnościach i z trudem zwraca się po pomoc. Takie osamotnienie coraz częściej prowadzi m.in. niskiego poczucia własnej wartości rodzica, niekontrolowanych wybuchów złości, czy depresji okołoporodowej.
Grupa wsparcia to miejsce, gdzie osoby znajdujące się na początku drogi zwanej Rodzicielstwem, mogą dzielić się swoimi doświadczeniami i trudnościami z innymi. Bezpieczna przestrzeń, gdzie zamiast oceny można spotkać zrozumienie, pozwoli przyglądnąć się sobie i innym w roli Rodzica. Dzięki pracy ze swoimi potrzebami i emocjami (w tym złością), łatwiej i efektywniej można będzie radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Rodzic, który otrzyma wsparcie, sam stanie się wsparciem dla rozwijającego się dziecka.
Grupa wsparcia adresowana jest do rodziców niemowląt i małych dzieci (do 3 roku życia), a także osób spodziewających się dziecka, którzy mierzą się z trudnościami nowej roli oraz chcąc zbudować lepszą relację z dzieckiem.
Grupa ma charakter półotwarty i długoterminowy (ok. 10 tygodni). Liczba osób w grupie nie może przekroczyć 12 osób. Spotkania będą odbywać się raz w tygodniu w siedzibie Poradni Specjalistycznej ARKA w Tarnowie. Czas trwania jednego spotkania to około 2 godziny.
Spotkania grupy wsparcia poprowadzi Monika Dziadosz – Grzesik, pedagog, psychoterapeuta. Pracuje w Zielonym Domku w Krakowie – placówce edukacyjno-terapeutycznej dla dzieci i rodziców; jest wolontariuszką w Poradni Specjalistycznej i Telefonie Zaufania „Arka” w Tarnowie. Prywatnie mama dwójki dzieci w wieku 3 i 5 lat.

25.08.2021 Bp Andrzej Jeż dokonał w naszej świątyni uroczystego poświęcenia instrumentu organowego.

Dowiedz się więcej o naszych organach oglądając materiał filmowy.

W związku z rokiem Jakubowym w naszej parafii będą odprawiane następujące nabożeństwa:

– codziennie o 17.30 różaniec prowadzony przez róże różańcowe i inne grupy parafialne

– codziennie podczas wieczornej Mszy Świętej katechezy katechizmowe dla  dorosłych

– w każdy piątek o 15.00 Koronka do Bożego Miłosierdzia i adoracja po niej do godz. 18.00

– całodniowa adoracja Najświętszego Sakramentu w 25 dniu każdego miesiąca

–  Msze Święte o godz. 18.00 a po niej nabożeństwo do Św. Jakuba, z procesją do pięciu stacji przez pięć dni przed Odpustem Świętego Jakuba przypadającym w ostatnią niedzielę lipca

– poświęcenie nowego 20. Głosowego instrumentu organowego zamontowanego w odnowionej barokowej szafie w dniu odpustu parafialnego w ostatnią niedzielę lipca 2021 r.

– pielgrzymka rowerowa do Sanktuarium Świętego Jakuba w Jakubowie na Dolnym Śląsku w okresie wakacji (jeśli nie przeszkodzi epidemia)

Powyższa lista nie jest jeszcze zamknięta i może być uzupełniona.

W związku z rozpoczynającym się 1 stycznia 2021 Jubileuszowym Rokiem Jakubowym, Stolica Apostolska wydała dekret o możliwości uzyskania odpustu zupełnego w tym Roku pod podanymi warunkami w wyznaczonych kościołach stacyjnych (w załączeniu). Na terenie naszej diecezji są to następujące kościoły:

·       kościół pw. NMP Matki Kościoła i sanktuarium św. Jakuba St. Ap. w  Brzesku

·       kościół pw. św. Jakuba St. Ap. w Podegrodziu

·       kościół pw. św. Jakuba St. Ap. w Tuchowie

Ojcze Święty, Stanisław Gądecki, Arcybiskup Metropolita Poznański i Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, ze czcią prosi o udzielenie odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami (tzn. sakramentalna spowiedź, Komunia eucharystyczna oraz modlitwa zgodna z intencjami Waszej Świątobliwości) wiernym, którzy w duchowej łączności z Jubileuszem Compostelli, od dnia 31 grudnia 2020 r. aż do dnia 31 grudnia 2021 r., w Roku Świętym Jakubowym, odrywając się w duchu od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawiedzą w formie pielgrzymki którykolwiek z 48 kościołów stacyjnych, wymienionych w wykazie przesłanym do Penitencjarii Apostolskiej w dn. 8 grudnia 2020 r., i pobożnie wezmą tam udział w obchodach jubileuszowych, lub przynajmniej przez odpowiednio długi czas pozostaną na pobożnym rozmyślaniu, kończąc je Modlitwą Pańską, Wyznaniem Wiary oraz wezwaniami do Najświętszej Maryi Panny i Świętego Jakuba Większego, Apostoła.

Dnia 14 grudnia 2020 r.

PENITENCJARIA APOSTOLSKA z upoważnienia Ojca Świętego Franciszka chętnie udziela łaski zgodnie z prośbami na cały Rok Święty Jakubowy. Osoby w podeszłym wieku, chorzy oraz wszyscy, którzy z ważnej przyczyny nie mogą opuścić domu, mogą w równym stopniu uzyskać odpust zupełny, wzbudziwszy w sobie niechęć wobec jakiegokolwiek grzechu oraz intencję wypełnienia, skoro tylko będzie to możliwe, trzech zwyczajnych warunków, jeśli przed jakimkolwiek obrazem Świętego będą się łączyć duchowo z obchodami jubileuszowymi, poleciwszy miłosierdziu Bożemu swoje modlitwy, cierpienia lub niedogodności własnego życia. Dlatego więc, aby dostęp do łaski Bożej, udzielanej mocą władzy kluczy Kościoła, okazał się łatwiejszy przez duszpasterską miłość, Penitencjaria usilnie prosi, aby kapłani wyposażeni we właściwe uprawnienia do przyjmowania spowiedzi, ochoczo i wielkodusznie poświęcali się sprawowaniu sakramentu pokuty.

Dziękujemy osobom i rodzinom, które składają ofiary na tacę, lub robią przelewy na konto naszej parafii. Jesteśmy wdzięczni za każdy dar serca. Zakończyliśmy renowację szafy organowej i montaż nowego instrumentu organowego. Łączny koszt:

– renowacji szafy organowej wraz z przebudową chóru wyniósł ok. 200 tys. zł.,

– trzy głosy piszczałkowe plus instrument (manuał) kupione w Niemczech w Laukaf, kosztowały ponad 41 tys. euro (ok. 180 tys. zł.),

– 17 głosów wykonanych w Polsce za cenę 338 tys. zł. wraz z obudową manuału i montażem całości.

Sam nowy instrument wraz z montażem 518 tys. zł. (cena bardzo przystępna).

Do spłaty pozostało naszej parafii jeszcze 145 tys. zł. Obecnie stać nas zaoszczędzić na spłatę średnio 7-8 tys. zł. miesięcznie, dlatego na dotychczasowych warunkach raty będziemy spłacać przez niecałe dwa lata.

Nasze konto:
Parafia Św. Jakuba Starszego Apostoła
ul. Kościuszki 8a, 33-170 Tuchów
nr konta 
82 85890006 0100 0011 9151 0001

Przelewy można robić na następujące cele z dopiskiem:

– pokrycie pozostałych kosztów nowego 20-to głosowego instrumentu (145 tys. zł.),

– na Ukrainę (pomoc zniszczonym parafiom),

– zaległe ogrzewanie kościoła,

– dokończenie poddasza organistówki, na której wykonano nowy dach,

– na Caritas (pomoc seniorom),

– na misje,

– koszty bieżące,

– pilne inwestycje gospodarcze to malowanie kościoła zewnątrz, aby nie doszło do degeneracji tynków i ze względów estetycznych (jeśli będą środki to latem 2022 r. w 200-lecie konsekracji naszego kościoła) i inne.